Cześć!! Niektórzy z was powinni wiedzieć jak bardzo nie podobała mi się książka ,, Drugie bicie serca". Jeżeli nie wiecie to już wam mówię. Znacie takie młodzieżówki, w których wiecie, że ten facet i ta kobitka będą razem ale to jest tak napisane, że mimo wszystko z chęcią przewracasz stronę i w miarę nie przewidujesz po kolei wydarzeń. Ale wyobraźcie sobie sytuację, w której czytam pierwsze 15 str. książki i czytam co jest napisane z tyłu i już wiem jakie będą po kolei wydarzenia. Książki mogą być przewidywalne ale po pierwsze NIE AŻ TAK BARDZO !!!!. Te schematy, które się pojawiły tam i to w jaki sposób.NIGDY WIĘCEJ . ŻENADA. Mimo, że książka porusz dosyć ważny temat to co tam się pojawia oprócz tego to ZŁO!!
Powiem wam też szczerze, że nigdy nie pomyślałabym o niszczeniu książki. Np. o spaleniu jej. A w przypadku tej książki z chęcią bym to zrobiła gdyby nie fakt, że niektóre osoby by mnie zabiły. Ale żeby mi żyłka nie pękła to skończę z ta książką i przejdźmy do dzisiejszej "gwiazdy wieczoru"
A dzisiaj pod lupę bierzemy "prze genialną" ,,Oddam ci słońce" Jandy Nelson.
Tytuł: Oddam ci słońce
Autor: Jandy Nelson
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 374
Moja ocena: 0/5
JUDE
Czasem nawet najpiękniejszy świat, w którym wschody słońca trwają cały czas, nie może wynagrodzić doznanych krzywd.
Pełna energii buntowniczka zabiegająca o uwagę matki. Samotna i skrycie romantyczna. Podjęła wiele złych decyzji, których skutki musi ponieść.
Kiedyś brat bliźniak był jej najlepszym przyjacielem...
NOAH
Czasem pragniesz czegoś tak bardzo, że jesteś gotów oddać za to cały świat. Nawet słońce.
Noah jest nieśmiały i delikatny. Skonfliktowany z ojcem, silnie związany z matką. Zakochany w sztuce. Marzy o tym, żeby zostać artystą. Jednak staje się kimś, kim nigdy nie chciał być.
Kiedyś on i Jude, jego siostra bliźniaczka, byli nierozłączni…
--------------------------------------------------------------------------
Może zacznę od tego, że nie polubiłam się z żadną postacią. Nie wiem dlaczego. Jude była straszną egoistką. Noah był bardzo wrażliwy ale nie w dobry sposób. Taki mięczak. O innych bohaterach nawet nie będę wspominać bo nie ma sensu wam życia zaśmiecać. Opisy i sama fabuła tej książki była baaardzo nudna ale porozmawiajmy o najlepszej części tej książki. O korekcie.Jestem pod wrażeniem. W książkach, które czytałam zdarzały się drobne literówki ale to co tutaj się dzieje to przechodzi ludzkie pojęcie. Literówki wszędzie. Do dziś śnią mi się po nocach. Może wszystko byłoby w miarę dobrze gdyby nie kilkukrotne błędy w odmianie przez przypadki. Nie pamiętam dokładnie ale było coś w rodzaju: ,,On nie miał wszystko "
i wiele wiele więcej. W skrócie książka nic nie zmieniła w moim życiu. Całe, okrągłe 0. Nie polecam. Nawet nie patrzcie na tę książkę.Nie warto. Zmarnujecie sobie czas, który możecie wykorzystać na inne książki ,warte uwagi. Tyle ode mnie . To był mój ostatni rozdział z tą książką i oby ostatni. Trochę się wkurzyłam przy pisaniu tej recenzji ale to już za mną i jakoś przeżyłam.
Moja ocena: 0/5
Do usłyszenia:)
Ps. Zapraszam was na moje konto na Lubimyczytać.pl Barszczykowe konto. 😄

